Od temacik zakładam jak na forum każdym to czynię. Z czasu do czasu wiersz jakiś wstawię, może częściej jak się spodoba, może rzadziej jak nikt uwagi zwracać nie będzie. Nie mniej jednak zapomnieć nie mogę, bo wtedy już totalna klapa spotka istnienie tego tematu.
Pierwszy, debiutant. Zwę go "Ona". Podoba mi się bardzo, bo to o kobiecie, która towarzyszy mi już tak długo. Mimo wszystko jest ze mną i znosi moje nałogi i doprowadzające ją do szału moje bekanie w każdej sytuacji...
Poznałem Ją po uśmiechu,
Była taka urocza.
Zakochałem się w Jej oczach,
Ich blask mnie zamroczył.
Uzależniłem się od Jej głosu,
Na sam dźwięk drżałem.
Nie mogłem o Niej zapomnieć,
Być może nie chciałem.
Wciąż słyszę Jej śmiech,
Było w nim tyle czułości.
I to nieprzytomne spojrzenie,
Pełne miłości.
Sam się często zastanawiam,
Dlaczego Ona?Teraz już wiem!
To byłaś po prosty Ty.
Ten wiersz jest piękny. Nigdy specjalnie nie interesowałam się poezją, bo zajmowałam się pisaniem opowiadań itd. Ale muszę powiedzieć, że ten wiersz bardzo mi się spodobał, a trzeba podkreślić, że nie lubię wierszy. Dobra Robota !
Jeremy <3
28-07-2010 17:50
Użytkownik
Postów: 52 Data rejestracji: 25.07.10 Miejscowość: Ezoteryczne Mazury
Pamiętam taki dzień, w którym ona odeszła... Na chwilę, ale czułem się jak w piekle bez niej. Pisałem, pisałem i napisałem bzdety, które jej pokazałam, a ona... po prostu się przytuliła. Piękne chwile, których nie zapominam.
Odeszłaś. Bez wyjaśnienia.
Bez tych paru zdań, dzięki którym poczułbym się lepiej.
Nastała pustka.
Ciemność rozciąga się przede mną. Nie mogę dojrzeć końca.
Drżę. Przecież wiesz, jak boję się ciemności.
Ale Ciebie tu nie ma.
Chciałbym przespać to głupie życie.
Chciałbym przestać czuć.
Przytul mnie. Proszę.
Chcę poczuć Twe ciepłe dłonie.
Chcę być znowu bezpieczny.
Tak jak to było, zanim odeszłaś.
Dziękuję za komentarze. Odbiegnijmy na chwilę od tych poematów romantycznych dla kobiet. A raczej kobiety...
Te wakacje są nudne. Nie porównywalne z tamtymi. W tamte każdego dnia coś się działo. Dlatego też i te chcieliśmy urozmaicić.
Wymyśliliśmy... "2010 Alcoholix Summer Tour". Będziemy jeździć po całych mazurach i robić ostre imprezy ;D
Z tej okazji napisałem wiersz, który stał się hymnem tego wydarzenia ;D
O panno czysta
Uciecho naszych podniebień
Ty która bełtasz nam głowy
Byśmy radością byli
Ty która smutki
Na bok odsuwasz
Gdy w szkle błyskasz
By po chwili w sen
Nas zmorzyć
Ewentualnie żołądek przeczyścić
A gdy już wreszcie zaśniemy
W nie swoim
Łóżku, pokoju, domu
Rano się zastanawiamy
[cenzura] mać!
I ten cholerny ból głowy
Przez chwilę
Klniesz na nią
By wieczorem
Było wszystko tak samo
Na nowo
Nęcisz nas
Swoją figurą
W za małym kieliszku.
Te wiersze są oszałamiające. Naprawdę, bardzo mi się podobają. Twoją poezję można zrozumieć i to jest jej największy plus.
Are you brave enough to let me see your peacock?
Don't be a chicken boy, stop acting like a beeotch
I'ma peace out if you don't give me the pay off
Come on baby let me see
what you're hiding underneath
Team Spondż <3
29-07-2010 17:30
Użytkownik
Postów: 24 Data rejestracji: 19.06.10 Miejscowość: Kołobrzeg/Szczecin Wiek: 15
a mnie sie nie podobają , ale ja wogole nie lubie takich wierszy bo mozna usnąc czytajac je. A po tym ostatnim bede ciebie kojarzył z jakims pijakiem xDDD
muzyki jeszcze nie ma ale jutro zbieramy się w naszym studio i coś nagramy. Na pewno wrzucę wam ;D Genialny nie jestem. Bez przesady.
Co do interpretacji wierszy. Nie chcę pisać w przenośniach, jakiś pokrętnych słowach.. Pisze o uczuciach takich jak miłość, irytacja, smutek, radość, bo nie boje się ich. To tylko moje myśli, a inspiracja jest wszystko. Kto wie... może coś stworze o Paramore.
Czekam teraz tylko aż Statys przeczyta mój artykuł o zespole. Może się przebije i on wam go pokaże tutaj ;D
"Chcę więcej niż chcę"
31-07-2010 22:42
Użytkownik
Postów: 52 Data rejestracji: 25.07.10 Miejscowość: Ezoteryczne Mazury
Mało znam takich osób jak ty, które potrafią wyrazić w słowach swoje uczucia. Fajnie, że dodałeś wiersze, są niesamowite. Masz wspaniałe myśli, pisz więcej.
01-08-2010 23:31
Użytkownik
Postów: 52 Data rejestracji: 25.07.10 Miejscowość: Ezoteryczne Mazury
Mój najlepszy wiersz. Wygrał parę konkursów. Pisany po pijaku, wypiłem wtedy tak dużo, że dopiero po 2 tygodniach zobaczyłem go na lapku. Musiałem nanieść wiele poprawek bo był pisany pismem kaligraficznym Ale udał się...
W niewoli marzeń szalonych
w miłosne schwytany sidła
kona poeta zgaszony
modląc się, by nadal mieć skrzydła
lecz na nic są jego starania
zatonął w smętnej zadumie
co lepsze – stan zakochania
czy, żeby latać wciąż umieć...?
Bo serce gdy się unosi,
skrzydeł już mu nie trzeba
dusza sama, aż się prosi
chcąc ulecieć w stronę nieba.
Jednak w wielką niepogodę,
kiedy wzejdą czarne chmury,
cierń zblokuje tą swobodę,
spadnie lotnik w mrok ponury.
Nim złamane skrzydła wzniesie,
drugi przy nim jest myślami,
stąd też względem siły wiatru,
nieść pozwala się chwilami.
Ot i w tym zagwostka cała,
latać mile jest we dwoje,
razem w słońce serca wplatać,
cierpiąc czasem, też oboje ...