|
|
Login
         Zobacz temat |
| 06-07-2010 17:26 |
Użytkownik
Postów: 25
Data rejestracji: 23.04.10
Wiek: 14

|
ignorancePM Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście Ludwik rozpoznał Kundzie rzucił się jej w ramiona i powiedział że jak dziecko to tylko z nim.
Ignorancja to twój nowy najlepszy przyjaciel!! |
|
|
| 07-07-2010 01:17 |
Użytkownik
Postów: 31
Data rejestracji: 11.11.09
Miejscowość: Ostrów Wielkopolski
Wiek: 17

|
marq_s3lby Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety okazało się że Ludwik miał wagine |
|
|
| 10-07-2010 10:54 |

Użytkownik
Postów: 85
Data rejestracji: 31.05.10
Miejscowość: Bydgoszcz ; )
Wiek: 14

|
ladykanar Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Ej dobra bo tu się robi jakiś hinduski dramat psychologiczny z elementami ufo porno xDD
Na szczęście Kunegunda ocknęła się w tym momencie i ze zdziwienim stwierdziła, że to wszystko jej się śniło!
I hate everybody and you are the next.

www.klaudiabizu.fbl.pl
moje handmejdy xDD |
|
|
| 10-07-2010 18:39 |

Użytkownik
Postów: 60
Data rejestracji: 22.05.09
Miejscowość: Łódź

|
justBerry Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety wychodząc z łóżka poślizgnęła się na rozlanym kompocie domowym babci Paoli i skręciła sobie kostkę .
Wolę umrzeć niż być trendy |
|
|
| 11-07-2010 14:14 |

Użytkownik
Postów: 178
Data rejestracji: 14.05.10
Miejscowość: Nowogard
Wiek: 15

|
edzia13 Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście noga aż tak bardzo jej nie bolała, jednak Kunegunda była bardzo leniwa i nie chciało jej się wstać z podłogi i sprzątać kompot.

Let's make it last forever! Screaming - " Hallelujah! " ... |
|
|
| 11-07-2010 14:36 |

Użytkownik
Postów: 376
Data rejestracji: 02.03.10
Miejscowość: Zasiedmiogórogrodzie.
Wiek: 16

|
majkel Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety kompot był przeterminowany, szybko zaczął pleśnieć i brzydko pachnieć co wywołało w Kunegundy odruch wymiotny. |
|
|
| 11-07-2010 20:14 |
Użytkownik
Postów: 197
Data rejestracji: 28.09.09

|
wawek Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
na szczęście miała pod ręką Aviomarin, więc szybko go zażyła ;D |
|
|
| 11-07-2010 21:03 |

Użytkownik
Postów: 60
Data rejestracji: 22.05.09
Miejscowość: Łódź

|
justBerry Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
niestety aviomarin jedynie przyspieszył odruch wymiotny Kunegundy ..
Wolę umrzeć niż być trendy |
|
|
| 11-07-2010 22:55 |

Użytkownik
Postów: 27
Data rejestracji: 11.07.10
Wiek: 15

|
Campanula Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście Kunegunda miała przy sobie miskę, w którą mogła zwrócić wczorajszą kolacje.
*
Dzień dobry, a gdybyśmy się nie spotkali: dobry wieczór i dobranoc.
The Truman Show |
|
|
| 11-07-2010 22:57 |

Użytkownik
Postów: 1272
Data rejestracji: 12.05.10
Miejscowość: Warszawa
Wiek: 13

|
misguidedghost Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety, miska nagle się rozbiła i jej kawałki utknęły w oku biednej Kundzi! |
|
|
| 11-07-2010 23:20 |

Użytkownik
Postów: 376
Data rejestracji: 02.03.10
Miejscowość: Zasiedmiogórogrodzie.
Wiek: 16

|
majkel Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście to oko i tak było sztuczne, więc szkło nie wyrządziło jej większej krzywdy |
|
|
| 12-07-2010 08:43 |

Użytkownik
Postów: 27
Data rejestracji: 11.07.10
Wiek: 15

|
Campanula Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety oko wypadło i teraz Kundzia była w połowie ślepa!
*
Dzień dobry, a gdybyśmy się nie spotkali: dobry wieczór i dobranoc.
The Truman Show |
|
|
| 13-07-2010 19:16 |
Użytkownik
Postów: 25
Data rejestracji: 23.04.10
Wiek: 14

|
ignorancePM Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście pod blokiem był okulista który włożył Kundzi zapasowe oko Takie wypasione co widzie przez ściany i czaszkę.
Ignorancja to twój nowy najlepszy przyjaciel!! |
|
|
| 13-07-2010 19:25 |

Użytkownik
Postów: 1272
Data rejestracji: 12.05.10
Miejscowość: Warszawa
Wiek: 13

|
misguidedghost Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety Kundzia zaczęła widzieć przez ubrania no i..dostała ataku serca!
Jeremy <3 |
|
|
| 13-07-2010 19:27 |

Użytkownik
Postów: 93
Data rejestracji: 04.10.09
Miejscowość: Gdańsk
Wiek: 14

|
kabanosek Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście w pobliżu znajdował się dr. House... |
|
|
| 13-07-2010 19:29 |

Użytkownik
Postów: 1272
Data rejestracji: 12.05.10
Miejscowość: Warszawa
Wiek: 13

|
misguidedghost Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety powiedział, że woli iść do baru i napić się whisky niż ratować takie 'coś'...
Jeremy <3 |
|
|
| 01-08-2010 02:25 |

Użytkownik
Postów: 178
Data rejestracji: 14.05.10
Miejscowość: Nowogard
Wiek: 15

|
edzia13 Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście na scenę znów wrócił Ludwik,który uratował Kunegundę! ;D (nie wiem jak to zrobił,ale ją uratował xd)

Let's make it last forever! Screaming - " Hallelujah! " ... |
|
|
| 04-08-2010 17:28 |

Użytkownik
Postów: 121
Data rejestracji: 04.04.10
Wiek: 14

|
ania1820 Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Niestety statek kosmitów wpadł w turbulencje i słoiki się rozbiły.
Deep into the darkness where I hide. |
|
|
| 04-08-2010 20:16 |

Użytkownik
Postów: 79
Data rejestracji: 02.05.09
Miejscowość: Ostrów Mazowiecka
Wiek: 16

|
madejka Użytkownik | |
RE: Na szczęście, niestety...
Na szczęście z baru wrócił dr. House i kazał zrobić ogórkom biopsje . |
|
|
Przeskocz do forum:
|
         Linki do tego tematu |
|
|
|
|
| |